Forum www.kobietybi.fora.pl Strona Główna www.kobietybi.fora.pl
Kobiety Bi miejsce spotkań
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy     GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Mniejsza mniejszość- ja my oni Tom 8; 10/2011

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.kobietybi.fora.pl Strona Główna -> Artykuły
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mena
Administrator



Dołączył: 14 Lut 2013
Posty: 1406
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:04, 13 Gru 2013    Temat postu: Mniejsza mniejszość- ja my oni Tom 8; 10/2011

„Mniejsza mniejszość - Czy biseksualizm czyni człowieka szczęśliwszym”

Uczeni od dawna szukają definicji biseksualności, czyli sensu w tym, że miliony ludzi na świecie utrzymują stosunki płciowe tak z mężczyznami, jak i z kobietami. Wielu z nich (niektórzy badacze twierdzą, że większość) nie określa samych siebie jako biseksualistów. Zdaniem Martina Weinberga, badacza problemu z Indiana University, większość mężczyzn angażujących się z seks i z mężczyznami, i z kobietami uważa się za heteroseksualnych.
Inni specjaliści twierdzą, że większość mężczyzn o zachowaniach biseksualnych sypia z kobietami wyłącznie ze względu na presję społeczną, podczas gdy naprawdę pociągają ich wyłącznie mężczyźni. Ok 69% gejów współżyje z kobietami, wynik badań przeprowadzonych w USA w latach 80.
Prof. Zbigniew Lew-Starowicz jest zdania, że być może chcą oni mieć rodzinę, żonę, dzieci i –aby być zdolnym do współżycia z kobietą – posługują się podczas stosunków wyobraźnią. Przyznawanie się do Bi może być także przejściową formą na drodze do akceptacji własnego homoseksualizmu. Gejowskie pismo „Advocate” wskazało, że niemal połowa homoseksualistów jest skłonna uznać się za biseksualistów, co pomaga im pogodzić się ze swoją prawdziwą orientacją. „Nie potrafię dać definicji biseksualniści – mówi John G Billy amerykański seksuolog- ponieważ nie jestem pewien, że jakaś jedna, ostateczna istnieje”.
Michael Bailey, socjolog z USA, twierdzi, że biseksualność jest w genach. Zbadał on 5tys. Bliźniąt w Australii i wykrył, że bliźnięta jednojajowe wykazują orientację biseksualną znacznie częściej niż dwujajowe. Jeśli u kogoś występuję dostatecznie silny odpowiedni czynnik genetyczny, ten będzie homoseksualistą. Jeśli nie wystąpi on dostatecznie wyraźnie, ten ktoś będzie bi, uważa Bailey. Ale poglądy te nie zostały potwierdzone przez innych badaczy.
Tak czy inaczej ruch biseksualny jako trzecia orientacja zaczyna się domagać, aby uznano jego odrębną tożsamość. Na Zachodzie nadawane są telewizyjne biaudycje, istnieje biuletyny informacyjne, czasopisma, organizacje zrzeszające bi. W Polsce o biseksualistach rzadko się piszę w prasie, nie prowadzi się badań naukowych, nie mają oni specjalistycznych terapeutów. Nie funkcjonują także w przestrzeni publicznej, Nie słychać o głośnych coming outach, nikt w tej sprawie nie pokazał się na bilbordach. Kolory bi- granatowy, fioletowy i róż- nie powiewają na paradach równości. Maszerują wciśnięci między gejów i lesbijki. Jedyną ich ostoją jest internet.
Geje bi nie lubią i odnoszą się do nich podobnie jak heteroseksualiści do gejów. W pismach gejowskich co rusz czyta się w ogłoszeniach, że gdy ktoś szuka stałego partnera, bi i nieuczciwi wykluczeni.

Irytujący czy akceptowani

Na forum internetowy jedna z bi apeluje do lesbijek: „boli mnie, że jestem dla was les wredną suką tylko dlatego, że miałam udane związki z mężczyznami. Prawdziwa bowiem les boi się, że wchodząc w romans z bi, zostanie przez nią porzucona dla mężczyzny. Może być porzucona dla innej les, ale zdrada na rzecz mężczyzny boli bardziej. Wiele lesbijek uważa zresztą, że bi są w gruncie rzeczy lesbijkami tak jak i one, ale wstydzą się do tego przyznać, więc udają, że seks z mężczyzną to dla nich taka sama frajda jak z kobiet ą”.
Bi irytują gejów także ze względów ideowych. Homo wszak twierdzą, że ich orientacja jest zdeterminowana genetycznie ( co zresztą potwierdza wielu naukowców) Nie można się z niej wypisać ani się jej nauczyć, jest więc czymś zaprogramowanym przez naturę. Bi ze swą płynnością seksualną psują im ten obraz. Bo oto w ich mniejszości istnieje mniejsza mniejszość, która zachowuje się jak na huśtawce: i to, i to.
Heterycy też biseksów nie lubią. Ich istnienie budzi niepokój, bo okazuje się, że tożsamość seksualna może zostać rozszerzona, rozmydlona, wymykająca się jasnej definicji. Więc nie jest dana raz na zawsze. Najlepiej istnienia biseksualistów – podejrzanych intruzów między homo i hetero- w ogóle nie zauważać. Kiedy znany celebryta porzuca żonę dla mężczyzny, rzucające się na zdarzenie tabloidy głośno krzyczą: celebryta jest gejem. Nikt nie bawi się w rozważanie, że może to nie gej a właśnie biseks.
Orientację tę usunięto z literatury. Dawni wydawcy zmieniali płeć mężczyzn- obiektów miłości w „Uczcie” Platona i w niektórych sonetach Szekspira. A przecież biseksualizm wywarł wielki wpływ na naszą kulturę. Wielu mężczyzn uczących nas, jak być mężczyzną , np Cary Grant, James Dean, a także wiele kobiet uczących, jak być kobiet ą- Billy Holliday, Marlena Dietrich miewało romanse i z kobietami, i z mężczyznami.

Mówię czy nie mówią

Publiczne przebudzenie biseksualizmu narodziło się z ruchu gejów i feministek. „Coraz więcej ludzi – mówi amerykańska psycholog Rebecca Kaplan- w pracy, na uczelni, w rodzinie, w rozrywce, porusza się między światem gejów i światem normalnym bez piętna, którym niegdyś byliby naznaczeni. Wiele zawdzięczam gejom, lesbijkom i biseksualistom z pokolenia przede mną. To dzięki nim mogłam uświadomić sobie swą biseksualność i nie czuć do siebie pogardy”. We wszystkich wyższych uczelniach a nawet szkołach średnich na Zachodzie, a zwłaszcza w USA, działają jawnie grupy młodych ludzi o różnych orientacjach. Seks z osobą własnej płci stał się zwyczajnym elementem kultury kampusów akademickich. Pewien amerykański bi powiada: zaciera się podział między „my” i „oni”. Nas jest coraz więcej i więcej.
Trzech głównych badaczy bi w Ameryce: Peter J. Snyder, James Weinrich i Richard Pillard, stwierdziło, że połowa przebadanych przez nich biseksualistów miała mężów, żony. Nie zawsze mówią współmałżonkom o swojej orientacji. Prędzej najlepszym przyjaciołom. Ujawnienie biseksualizmu przed rodziną lub współmałżonkiem nie zawsze się dobrze kończy. Psycholog William Wedin, pomagający biseksom w Nowym Jorku, twierdzi, że odkrycie związku męża z innym mężczyzną często rujnuje małżeństwo.
Czasem nie ma to poważniejszych następstw. Jedna z polskich bi wyznaje na forum internetowym „powiedziałam mężowi heterykowi, że spałam przed ślubem z kobietami, a on się tylko zaśmiał. Ja też, nie ma sprawy” Zdrada żony z kobietą wydaję się często mężczyzną zabawna i nieistotna. Wspomniana bi jest z mężem od 12 lat. Nie zdradza go, bo dla niej zdrada to właśnie seks z kobietą. Kocha męża i swoją wierność traktuje jak wyrzeczenie. Bo bezgranicznie brak jej tego seksu. Inny bi wyznaje, że mieszka z chłopakiem, którego bardzo kocha i z miłości do niego wyrzekł się kobiet, narzucił sobie półcelibat, ale przeżywa z tego powodu straszne katusze i nie wie czy zdoła w swym postanowieniu długo wytrwać.

Monogamiści czy dwuświatowcy

Wielu bi przez całe życie lub przez jakąś jego część to zdecydowani monogamiści. Czasopismo amerykańskich biseksualistów nosi co prawda tytuł „Wszystko co się rusza”, ale to tylko ironia. Promiskuityzm nie jest cechą wszystkich bi. Jest tylko jedną z możliwości. „Wyobraźmy sobie – pisze amerykańska socjolog Paula Rust – że dochodzi się do wniosku, iż ktoś, kto lubi i oczy niebieskie, i oczy piwne, musi mieć jako kochanków dwie osoby – niebieskooką i piwnooką, zamiast wyciągnąć wniosek, że będzie szczęśliwy albo z osobą o oczach błękitnych, albo z drugą – o piwnych”.
Ale biseksualiści decydują się często na życie w dwóch światach. W tym pierwszym – objaśnia Wedin- bi jest statecznym ojcem rodziny, spotyka się, jak wszyscy, ze znajomymi na grillu. W drugim ma stałego kochanka lub spotyka się z wieloma. Nie rezygnuje z tej drugiej możliwości, bo na budowanie związku poświęcił tyle samo czasu i energii co na małżeństwo”. Z kochankiem łączy go przyjaźń i seks, ale z żoną tworzy rodzinę. A to dla niego ważne. Sądzi, że dochowuje wierności. Nie zdradza przecież żony z kobietami. Jeśli żona zaczyna coś podejrzewać bi stara się za wszelką cenę utrzymać małżeństwo. Ale z kochanka nie umie zrezygnować.
„Mieszkam z chłopakiem- mówi Angelika z Internetu- i jestem w nim bardzo zakochana. Kiedyś będąc w klubie spojrzałam na dziewczynę siedzącą opodal i nagle poczułam nieprawdopodobny przypływ pożądania. Przeraziłam się i postanowiłam to sprawdzić. Ona także poczuła coś podobnego. Rozpoznajemy się przez gesty, spojrzenia, siódmym zmysłem”. Angelika doznała w seksie z dziewczyną z klubu wyjątkowej czułości i delikatności. Mężczyźni są chropowaci i pragną dominować.Ale mężczyzn się nie wyrzeknie. Lubi brutalny seks, a tego od kobiety dostać nie może.
Dla mężczyzn bi seks z kobietą jest przeżyciem niezwykłym, ale też krępującym. Jedna się wstydzi, drugiej czegoś za dużo, za mało albo nie dość czule. Natomiast seks z mężczyzną to poczucie wolności. Lecz bi badani przez Snydera, Weinricha i Pillarda mówią, że trudno określić, które z doznań – z mężczyzną czy z kobietą – są wspanialsze. One się po prostu uzupełniają.
Jedna z bi sądzi, że pożądanie określonej płci jest żałośnie wąskie. Można być przecież pobudzonym seksualnie przez widok liścia jabłoni czy samca papugi, może wystarczyć po prostu wiosenny poranek. Bo wszyscy mamy wszelakie orientacje. Pociągają nas zielone oczy, pieniądze albo władza. Ale gdzieś tam w głębi, wbrew wszystkiemu co normalne i usankcjonowane, pociąga nas określona osoba i nie ważne, czy jest nią mężczyzna, czy kobieta.

Szczęśliwi czy nieszczęśliwi

Jednak biseksualiści nie są ludźmi szczęśliwszymi od innych, bo czerpią radość z podwójnego seksu. Amerykańscy badacze donoszą, że aż 30% badanych myślała o samobójstwie, a połowa więcej niż raz próbowała targnąć się na życie. Są też często depresyjni i skłonni do zapadania na choroby psychiczne. Z badań Weinberga wynika, że 80% przebadanych przez niego bi akceptuje swoją seksualność. Nie próbują jej zmieniać na siłę, bo wiedzą, że to bezskuteczne. Lecz jak twierdzi William Wedin, nawet ci pogodzeni ze swoją orientacjom nawet akceptujący ją bez zastrzeżeń, jeśli mają uzupełniające się związki z inną płcią, przechodzą męki wewnętrzne. Każde bowiem podwójne życie, z jego kłamstwami, wybiegami i oszukiwaniem, nie przynosi sercu spokoju. Tak samo jak sercom heteryków z ich ślubnymi żonami i kochankami na boku.
Z badań wynika, że bi nie prowadzą bujniejszego życia erotycznego tylko dlatego, że mają taką orientację. Seksoholików jest w śród nich pewnie tylu co i w całej populacji. Nie żyją wcale jak motyle, raczej wszystko z umiarem. Większość zresztą nie odczuwa identycznego pociągu do obu płci naraz. Jeden zwykle przeważa nad drugim stale lub okresowo.
William Wedin podaje,że uważają się oni za biegłych kochanków. Są przy tym zdolni do wyjątkowej intymności. Wedin przyznaje im racje. Biseksualizm uczy patrzenia na rzeczywistość z różnych perspektyw. Wieloznaczność, niespójność,rozedrganie, które bywają przekleństwem ich życia, sprzyjają odrzuceniu rutyny i sztywnych wyborów także poza sferą erotyki.
Poradnik Psychologiczny POLITYKI: „ja my oni”. Tom 8; 10/2011


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mena dnia Pią 21:23, 13 Gru 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CCarmen




Dołączył: 15 Lis 2013
Posty: 312
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa-Hiszpania
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 23:08, 13 Gru 2013    Temat postu:

Dzieki za artykul, bardzo ciekawy... Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
czekam42




Dołączył: 07 Maj 2013
Posty: 289
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 23:20, 13 Gru 2013    Temat postu:

ja tę dziękuję, dobry tekst, aż chyba sobie go druknę Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
be_or_not
Administrator



Dołączył: 09 Mar 2013
Posty: 561
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: zewsząd ;)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 23:26, 13 Gru 2013    Temat postu:

Bardzo ciekawy i prawdziwy artykuł. Czyta się jednym tchem. Podsumowanie świetne:"Biseksualizm uczy patrzenia na rzeczywistość z różnych perspektyw. Wieloznaczność, niespójność,rozedrganie, które bywają przekleństwem ich życia, sprzyjają odrzuceniu rutyny i sztywnych wyborów także poza sferą erotyki."

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mena
Administrator



Dołączył: 14 Lut 2013
Posty: 1406
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 23:30, 13 Gru 2013    Temat postu:

Cieszę się że się podobał czuję że przepisywanie go na coś się zdało ;P
Bardzo przypadł mi do gustu więc postanowiłam się nim z Wami podzielić Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hellada




Dołączył: 14 Mar 2013
Posty: 5004
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 92 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kosmos ściślej Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 23:34, 13 Gru 2013    Temat postu:

Jest mi obojętne czy mnie panie les lubią czy nie. Ja je lubię, nie mam nic przeciwko nim. Jestem szczęśliwa, bo po prostu jestem.

Cały problem polega na tym, że próbują ludzi wciskać na siłę w jakieś sztywne definicje, w których większość się nie mieści. Przypną etykietkę i sprawa z głowy. Później sami zachodzą w głowę, czemu coś jest takie a nie inne, bo zwykle sprawy są zbyt skomplikowane i różnorodne, by były jednoznaczne.

Eh, szkoda gadać.
Nie mam to jak byc biseksualistką. Wink Polecam, dla mnie to bardzo miła sprawa. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lona




Dołączył: 01 Gru 2013
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kwidzyn
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:13, 14 Gru 2013    Temat postu:

Ciekawy artykuł. Piękne dzięki.......No i cała prawda o nas....

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gabrielle




Dołączył: 21 Lut 2015
Posty: 311
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 7:18, 04 Kwi 2015    Temat postu:

Cytat:
Wielu mężczyzn uczących nas, jak być mężczyzną, np Cary Grant, James Dean, a także wiele kobiet uczących, jak być kobietą - Billy Holliday, Marlena Dietrich miewało romanse i z kobietami, i z mężczyznami.

Daje do myślenia. Exclamation


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.kobietybi.fora.pl Strona Główna -> Artykuły Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 phpBB Group

Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson (http://www.eddingschronicles.com). Stone textures by Patty Herford.
Regulamin